erasmus kolor

 

 "Współfinansowany w ramach programu Unii Europejskiej Erasmus+”

Nie tylko Lizbona - uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Dęblinie odkrywają sekrety Portugalii

 Weekendową eskapadę poza gościnne Barcelos rozpoczęliśmy od zwiedzania stolicy Portugalii, Lizbony. Na początek zawitaliśmy do Belem (Santa Maria de Belém), dzielnicy położonej u ujścia rzeki Tag do Oceanu Atlantyckiego, gdzie wzbogaciliśmy swoją wiedzę na temat wielkich odkryć geograficznych.

To tu Vasco da Gama rozpoczął swoją podróż do Indii. Fakt ten upamiętnia klasztor Hieronimitów (Mosteiro dos Jeronimos), najbardziej efektowna budowla w Lizbonie. Symbolem morskiej potęgi Portugalii jest podziwiana przez nas wieża Belem (Torre de Belém) oraz pomnik Odkrywców (Padrão dos Descobrimentos). Marmurowa mozaika w kształcie mapy ułożona na trotuarze przeniosła nas na chwilę w świat podroży portugalskich odkrywców.

Z Belem droga prowadziła nas do Baixy, najpopularniejszej dzielnicy stolicy Portugalii. Tu mogliśmy się przekonać, że lizbończycy mają "pod górę", gdyż Lizbona jest miastem siedmiu wzgórz. Krążąc w labiryncie brukowanych i stromych uliczek musieliśmy wykazać się niezłą kondycją. Udaliśmy się na plac Rossio (Praça do Rossio), a stamtąd na plac Handlowy (Praça do Comércio), by podziwiać łuk triumfalny wzniesiony dla uczczenia odbudowy miasta po trzęsieniu ziemi. Następnym przystankiem był kościół św. Dominika (igreja de São Domingos).

Portugalczycy mawiają : ,,Kto nie widział Lizbony, nie widział rzeczy cudnej". Tak też jest, nieważne, gdzie się wdrapaliśmy lub wjechaliśmy windą, przed nami rozpościerała się przepiękna panorama miasta. Najbardziej zauroczyła nas Alfama, najstarsza dzielnica Lizbony, która wznosi się dumnie na skalistym wzgórzu poniżej Zamku Świętego Jerzego (Castelo de São Jorge). Warto było zboczyć z utartego turystycznego szlaku, aby zobaczyć inną Lizbonę. Nie tę tradycyjną, chociaż i ta zaskakuje, nie tę kolorową, która słynie z żółciutkiego tramwaju pnącego się po wzgórzach Alfamy, ale tę, która do nas przemawiała ze ścian starych kamienic poprzez liczne murale ukazujące talent jej mieszkańców.

Żal było opuszczać Lizbonę, ale czekało na nas Cascais. To urocze portugalskie miasteczko rybackie jest najpopularniejszą miejscowością wypoczynkową na lizbońskim wybrzeżu. Położone przy pięknej linii brzegowej skrywa dwa kompletnie rożne wybrzeża: spokojne i przyjazne plaże Sierra de Sintra oraz dzikie, górzyste plaże dla surferów. W oddali widoczny był klif Coba da Roca, dzikiego i surowego przylądka, najdalej wysuniętego na zachód punktu stałego lądu Europy.

Następnym etapem naszych wojaży była Sintra, miasteczko położone wśród wzgórz Serra de Sintra. Jej krajobraz tworzą niesamowite pałace, zamkowe ruiny oraz okazałe rezydencje. Różnorodność fascynujących zabytków nobilituje to miejsce do rangi jednej z najwspanialszych atrakcji turystycznych Portugalii. Szczególnie urzekła nas rezydencja Quinta da Regaleira, gdzie znajdują się ogrody ze skomplikowanym systemem tuneli skrywających tajemne symbole religijne, ukryte altanki i inne zagadkowe obiekty.

Nasza wycieczka zakończyła się w Fatimie, jednym z najważniejszych centrów pielgrzymkowych na świecie.

Jestem przekonany o tym, że wśród wszystkich odwiedzanych przez nas miejsc każdy odnalazł choć jedno takie, do którego chciałby wrócić.

Mikołaj Majchrzak - uczeń III kl. Technikum Hotelarskiego